05.09.2010      
 



najnowsze wydanie
wszystko o...
kronika i ekologia
kronika i ekologia archiwum
kronika poleca
ogłoszenia
usługi drukarskie
zlecanie reklam i ogłoszeń
kontakt prenumerata
e-wydanie
patronat prasowy
test
regulamin konkursów
loga
tu jest europa
 
Kronika Wadowice
Kronika Sucha B.
Głos Ziemi Cieszyńskiej
SPECJALNE
  NASZE 50 LAT!
To nie jest historia pięćdziesięcioletniej jubilatki. Jedyny tygodnik Bielska-Białej i całego Podbeskidzia w ...


























Wizja.Net

galeria

Bielsat

wisla


 

Jedyny tygodnik ukazujący się na terenie całego Podbeskidzia, czyli miast i powiatów województw ślaskiego i małopolskiego. Jeden z najstarszych w Polsce (pół wieku) tygodników regionalnych. Wydawany co czwartek w nakładzie podstawowym 35 tysięcy egzemplarzy, okolicznościowo podwyższanym do 40 tysięcy. Na kilkudziesięciu stronach formatu A3 dziennikarze "KB" prezentują aktualne wiadomości z regionu, reportaże, serwis fotograficzny, często agresywne, solidnie udokumentowane interwencje, odsłaniające kulisy życia społecznego i gospodarczego. Osobno o tematyce powiatów wadowickiego i suskiego "KB" pisze w dwu cotygodniowych ośmiokolumnowych wkładkach.

Co tydzień w "KB" ukazuje się oferta ogłoszeniowa (10-20 stron), w której reklamują się największe polskie firmy, przedsiębiorstwa zagraniczne, banki i wszyscy wielcy Podbeskidzia.

Szatę graficzną, od dziesięciu lat nawiązującą do najnowocześniejszych wzorów w światowej prasie regionalnej, opracowują profesjonalni rysownicy i graficy, mający do dyspozycji wszystko, czym dysponuje europejska technika komputerowa.

W kraju "KB" znana jest z licznych inicjatyw wychodzących poza łamy tygodnika (Plebiscyt na Najlepszych - Sportowca, Trenera i Drużynę Podbeskidzia, niezwykle popularny konkurs na fotomodelkę "Stań się sławna"), a także z patronatów nad najpoważniejszymi imprezami w regionie oraz z akcji charytatywnych.

Od 1990 roku redaktorem naczelnym "Kroniki Beskidzkiej" jest Piotr Wysocki, a jego zastępcą - Teresa Madej, oboje absolwenci renomowanych uczelni, uczestnicy europejskich seminariów dziennikarskich.

Naczelny jest rodowitym bielszczaninem, urodzonym w roku połączenia miast Bielsko i Biała. Po zdaniu matury w bielskim liceum imienia Kopernika, najpierw uzyskał dyplom Uniwersytetu Śląskiego (Wydział Humanistyczny - Filologia Polska), potem Uniwersytetu Wrocławskiego (Wydział Dziennikarsko-Wydawniczy), wreszcie studiował w Uniwersytecie Jagiellońskim (Studium Stosunków Międzynarodowych i Nauk Politycznych), współpracował z kilkoma poczytnymi tytułami ogólnopolskimi (m.in. Expres Wieczorny) oraz czasopismami z Niemiec, Czech i Jugosławii, praktykował dziennikarstwo i zagadnienia wydawnicze w Niemczech, uzupełniał swą wiedzę w słynnym włoskim uniwersytecie w Urbino. Od początku dziennikarskiej drogi związany z bielską "Kroniką Beskidzką", gdzie przeszedł w przyspieszonym tempie drogę od praktykanta i młodszego publicysty, poprzez sekretarza redakcji i zastępcę redaktora naczelnego, by w roku 1982 - ku satysfakcji mocodawców i... swojej - odejść od zawodu na dziewięć lat. W tym czasie z powodzeniem zakładał i działał w trzech firmach polonijnych (amerykańskiej, niemieckiej i austriackiej) aż wreszcie otwarł w Bielsku pierwszy prywatny antykwariat książki. Podczas jego prowadzenia współpracował z innymi polskimi dziennikarzami, którzy nie mogąc uprawiać zawodu, zajmowali się działalnością antykwaryczną. Do grona jego partnerów należał między inymi znany polski dziennikarz, a potem polityk - Jacek Maziarski. W 1990 roku wrócił do "Kroniki Beskidzkiej" jako redaktor naczelny i prezes Wydawnictwa "Prasa Beskidzka", zmienił szatę graficzną pisma, zreformował je gruntownie, zrekonstruował istotnie skład dziennikarski, rozbudował i stworzył silną firmę wydawniczą. Wkrótce swoim zastępcą zrobił Teresę Madej, absolwentkę Uniwersytetu Śląskiego, piszącą do kilku liczących się polskich tytułów, świetnie władającą piórem, prezentującą typ dziennikarstwa agresywnego, dociekliwego, ostrego w formie i treści. Obserwując i stymulując jej zawodowy rozwój od lat uznał, że taka właśnie osoba, prezentująca najwyższej klasy profesjonalizm, niezwykły stosunek do pracy, lojalność oraz twardy charakter, powinna współtworzyć nowoczesne, opiniotwórcze pismo. I nie pomylił się ! Ten właśnie duet kieruje niezwykle popularnym tygodnikiem, który pomimo twardej konkurencji możnych światowych koncernów wydawniczych, mocno trzyma się na rynku wydawniczym i czytelniczym.

Jak naczelny Piotr Wysocki ocenia niektórych swoich współpracowników ? Oto krótkie charakterystyki jego autorstwa:

Dariusz Bandoła - niedoszły prokurator, Agata Christie "Kroniki", ale od niedawna już... dyrektor. W obszernym zakresie obowiązków m.in. drukarnia, kolportaż, patronaty, finanse, zakupy, remonty i sporządzanie umów. Czytelnicy nie muszą się martwić - nocami wciąż pisze.

Rafał Bojdys, Mirek Galczak - dwaj artyści, graficy potrafiący trafnie zilustrować tekst, "złamać" kolumnę i stworzyć szatę graficzną pisma. Dodatkowo Mirek - zgodnie ze swoimi zainteresowaniami i predyspozycjami - rządzi działem sportu.

Ania Fabrowicz i Zdzichu Niemiec - sekretarze "Kroniki". Zdzichu to mój kolega z liceum, polonista i doświadczony dziennikarz. Ania to samo, tyle że gdy my ze Zdzichem opijaliśmy maturę, ona kwiliła w beciku. Teraz po redakcji porusza się złośliwie w spodniach. Nie wiadomo czemu i... niestety.

Ania Bobowska i Łukasz Górny - sekretarze "Kroniki" suskiej i wadowickiej. Ania - cicha (ale skuteczna) mróweczka, Łukasz - nasz najmłodszy. Przy takiej parze obie powiatowe mutacje kwitną !

Magdalena Nycz - najwyższa pani redaktor, świeżutki nabytek adiustujący teksty, no i mistrzyni fitness.

Janusz Bargieł - zakochany w Dominiczce (i nie tylko...), wciąż pisze znacznie mniej niż chcieliby czytelnicy.

Jurek Rosner - szef komputerów, informatyk znakomity, mądry aż do bólu.

Tomek Giżyński - prawdziwy mistrz w szachach i w pisaniu o sporcie. Szczęśliwie dla siebie i czytelników, żona-bielszczanka- z Częstochowy sprowadziła go w Beskidy.

Sławek Horowski - przechodząc do "Kroniki" pozostawił płaczące za sobą uczennice. Gdyby teraz wrócił do szkoły, zapłakaliby się czytelnicy.

Marcin Płużek - prawdziwy tyran pracy, podziwiany nie tylko za dobre pisanie i wyśmienite - jak sam ocenia - fotki. Niegdyś mocna głowa !

Łukasz Piątek - organizacyjnie poukładany jak mało kto, jego odwieczna tęsknota za policją owocuje licznymi kryminalnymi publikacjami, najczęściej widywany u rzeczniczki komendy, a dawniej również w siłowni.

Ewa Faber - nieduża, dociekliwa, od niedawna zmotoryzowana, mocno siedząca na rynku i w bankowości, zawsze w skórzanej kurtce i spodniach, czasem w butach na niebotycznych koturnach.

Paweł Szczotka - dwa metry dziennikarza, przemieszczającego się z prędkością światła między Oświęcimiem i Żywcem. Wzór pracowitości, stąd - rekordzista w wierszówce.

Wojciech Małysz - przez dwa lata terminował na łamach jako wolny najmita aż wreszcie zrobił krok w przód i przez najbliższy rok spróbuje sił w profesjonalnym, etatowym dziennikarstwie. Trzymam kciuki !

Edyta Łepkowska - długowłosa i długonoga mistrzyni pióra. Długo ukrywała swoje umiejętności, aż wreszcie wybuchnęła niepospolitym talentem.

Jacek Dyrlaga - stary dziennikarski wyga, łowca branżowych nagród.

Wojciech Ciomborowski - w "Kronice" od małego. Zawsze w drodze między Suchą a Wadowicami, czasem zahacza o Kraków.

Bogdan Szpila - po szychcie w kopalni uczył się dziennikarstwa. I się wyuczył - z korzyścią dla siebie i "Kroniki". Spec od foto.

Jerzy Pilch - szef Agencji Reklamowej, wiecznie na trasie pomiędzy Brenną, Bielskiem, Cieszynem i tamtejszym Starostwem. Kochany przez udaną załogę w składzie: Ewa Mencner (jego zastępczyni), Zofia Biernat, Dorota Czech, Renata Hernas, Edyta Kochanowska, Elżbieta Kowalska, Marek Sowa, Władysław Kryjak, Barbara Zachura, Bogusia Chowaniak i Gabrysia Wcisło.
>> Powrót <<