Jedyny tygodnik ukazujący się na terenie całego Podbeskidzia, czyli miast i powiatów województw ślaskiego i małopolskiego. Jeden z najstarszych w Polsce (pół wieku) tygodników regionalnych. Wydawany co czwartek w nakładzie podstawowym 35 tysięcy egzemplarzy, okolicznościowo podwyższanym do 40 tysięcy. Na kilkudziesięciu stronach formatu A3 dziennikarze "KB" prezentują aktualne wiadomości z regionu, reportaże, serwis fotograficzny, często agresywne, solidnie udokumentowane interwencje, odsłaniające kulisy życia społecznego i gospodarczego. Osobno o tematyce powiatów wadowickiego i suskiego "KB" pisze w dwu cotygodniowych ośmiokolumnowych wkładkach.
Co tydzień w "KB" ukazuje się oferta ogłoszeniowa (10-20 stron), w której reklamują się największe polskie firmy, przedsiębiorstwa zagraniczne, banki i wszyscy wielcy Podbeskidzia.
Szatę graficzną, od dziesięciu lat nawiązującą do najnowocześniejszych wzorów w światowej prasie regionalnej, opracowują profesjonalni rysownicy i graficy, mający do dyspozycji wszystko, czym dysponuje europejska technika komputerowa.
W kraju "KB" znana jest z licznych inicjatyw wychodzących poza łamy tygodnika (Plebiscyt na Najlepszych - Sportowca, Trenera i Drużynę Podbeskidzia, niezwykle popularny konkurs na fotomodelkę "Stań się sławna"), a także z patronatów nad najpoważniejszymi imprezami w regionie oraz z akcji charytatywnych.
Od 1990 roku redaktorem naczelnym "Kroniki Beskidzkiej" jest Piotr Wysocki, a jego zastępcą - Teresa Madej, oboje absolwenci renomowanych uczelni, uczestnicy europejskich seminariów dziennikarskich.
Naczelny jest rodowitym bielszczaninem, urodzonym w roku połączenia miast Bielsko i Biała. Po zdaniu matury w bielskim liceum imienia Kopernika, najpierw uzyskał dyplom Uniwersytetu Śląskiego (Wydział Humanistyczny - Filologia Polska), potem Uniwersytetu Wrocławskiego (Wydział Dziennikarsko-Wydawniczy), wreszcie studiował w Uniwersytecie Jagiellońskim (Studium Stosunków Międzynarodowych i Nauk Politycznych), współpracował z kilkoma poczytnymi tytułami ogólnopolskimi (m.in. Expres Wieczorny) oraz czasopismami z Niemiec, Czech i Jugosławii, praktykował dziennikarstwo i zagadnienia wydawnicze w Niemczech, uzupełniał swą wiedzę w słynnym włoskim uniwersytecie w Urbino. Od początku dziennikarskiej drogi związany z bielską "Kroniką Beskidzką", gdzie przeszedł w przyspieszonym tempie drogę od praktykanta i młodszego publicysty, poprzez sekretarza redakcji i zastępcę redaktora naczelnego, by w roku 1982 - ku satysfakcji mocodawców i... swojej - odejść od zawodu na dziewięć lat. W tym czasie z powodzeniem zakładał i działał w trzech firmach polonijnych (amerykańskiej, niemieckiej i austriackiej) aż wreszcie otwarł w Bielsku pierwszy prywatny antykwariat książki. Podczas jego prowadzenia współpracował z innymi polskimi dziennikarzami, którzy nie mogąc uprawiać zawodu, zajmowali się działalnością antykwaryczną. Do grona jego partnerów należał między inymi znany polski dziennikarz, a potem polityk - Jacek Maziarski. W 1990 roku wrócił do "Kroniki Beskidzkiej" jako redaktor naczelny i prezes Wydawnictwa "Prasa Beskidzka", zmienił szatę graficzną pisma, zreformował je gruntownie, zrekonstruował istotnie skład dziennikarski, rozbudował i stworzył silną firmę wydawniczą. Wkrótce swoim zastępcą zrobił Teresę Madej, absolwentkę Uniwersytetu Śląskiego, piszącą do kilku liczących się polskich tytułów, świetnie władającą piórem, prezentującą typ dziennikarstwa agresywnego, dociekliwego, ostrego w formie i treści. Obserwując i stymulując jej zawodowy rozwój od lat uznał, że taka właśnie osoba, prezentująca najwyższej klasy profesjonalizm, niezwykły stosunek do pracy, lojalność oraz twardy charakter, powinna współtworzyć nowoczesne, opiniotwórcze pismo. I nie pomylił się ! Ten właśnie duet kieruje niezwykle popularnym tygodnikiem, który pomimo twardej konkurencji możnych światowych koncernów wydawniczych, mocno trzyma się na rynku wydawniczym i czytelniczym.
Jak naczelny Piotr Wysocki ocenia niektórych swoich współpracowników ? Oto krótkie charakterystyki jego autorstwa:
Dariusz Bandoła - niedoszły prokurator, Agata Christie "Kroniki", ale od niedawna już... dyrektor. W obszernym zakresie obowiązków m.in. drukarnia, kolportaż, patronaty, finanse, zakupy, remonty i sporządzanie umów. Czytelnicy nie muszą się martwić - nocami wciąż pisze.
Rafał Bojdys, Mirek Galczak - dwaj artyści, graficy potrafiący trafnie zilustrować tekst, "złamać" kolumnę i stworzyć szatę graficzną pisma. Dodatkowo Mirek - zgodnie ze swoimi zainteresowaniami i predyspozycjami - rządzi działem sportu.
Ania Fabrowicz i Zdzichu Niemiec - sekretarze "Kroniki". Zdzichu to mój kolega z liceum, polonista i doświadczony dziennikarz. Ania to samo, tyle że gdy my ze Zdzichem opijaliśmy maturę, ona kwiliła w beciku. Teraz po redakcji porusza się złośliwie w spodniach. Nie wiadomo czemu i... niestety.
Ania Bobowska i Łukasz Górny - sekretarze "Kroniki" suskiej i wadowickiej. Ania - cicha (ale skuteczna) mróweczka, Łukasz - nasz najmłodszy. Przy takiej parze obie powiatowe mutacje kwitną !
Magdalena Nycz - najwyższa pani redaktor, świeżutki nabytek adiustujący teksty, no i mistrzyni fitness.
Janusz Bargieł - zakochany w Dominiczce (i nie tylko...), wciąż pisze znacznie mniej niż chcieliby czytelnicy.
Jurek Rosner - szef komputerów, informatyk znakomity, mądry aż do bólu.
Tomek Giżyński - prawdziwy mistrz w szachach i w pisaniu o sporcie. Szczęśliwie dla siebie i czytelników, żona-bielszczanka- z Częstochowy sprowadziła go w Beskidy.
Sławek Horowski - przechodząc do "Kroniki" pozostawił płaczące za sobą uczennice. Gdyby teraz wrócił do szkoły, zapłakaliby się czytelnicy.
Marcin Płużek - prawdziwy tyran pracy, podziwiany nie tylko za dobre pisanie i wyśmienite - jak sam ocenia - fotki. Niegdyś mocna głowa !
Łukasz Piątek - organizacyjnie poukładany jak mało kto, jego odwieczna tęsknota za policją owocuje licznymi kryminalnymi publikacjami, najczęściej widywany u rzeczniczki komendy, a dawniej również w siłowni.
Ewa Faber - nieduża, dociekliwa, od niedawna zmotoryzowana, mocno siedząca na rynku i w bankowości, zawsze w skórzanej kurtce i spodniach, czasem w butach na niebotycznych koturnach.
Paweł Szczotka - dwa metry dziennikarza, przemieszczającego się z prędkością światła między Oświęcimiem i Żywcem. Wzór pracowitości, stąd - rekordzista w wierszówce.
Wojciech Małysz - przez dwa lata terminował na łamach jako wolny najmita aż wreszcie zrobił krok w przód i przez najbliższy rok spróbuje sił w profesjonalnym, etatowym dziennikarstwie. Trzymam kciuki !
Edyta Łepkowska - długowłosa i długonoga mistrzyni pióra. Długo ukrywała swoje umiejętności, aż wreszcie wybuchnęła niepospolitym talentem.
Jacek Dyrlaga - stary dziennikarski wyga, łowca branżowych nagród.
Wojciech Ciomborowski - w "Kronice" od małego. Zawsze w drodze między Suchą a Wadowicami, czasem zahacza o Kraków.
Bogdan Szpila - po szychcie w kopalni uczył się dziennikarstwa. I się wyuczył - z korzyścią dla siebie i "Kroniki". Spec od foto.
Jerzy Pilch - szef Agencji Reklamowej, wiecznie na trasie pomiędzy Brenną, Bielskiem, Cieszynem i tamtejszym Starostwem. Kochany przez udaną załogę w składzie: Ewa Mencner (jego zastępczyni), Zofia Biernat, Dorota Czech, Renata Hernas, Edyta Kochanowska, Elżbieta Kowalska, Marek Sowa, Władysław Kryjak, Barbara Zachura, Bogusia Chowaniak i Gabrysia Wcisło.