23.11.2017      
 



najnowsze wydanie
wszystko o...
kronika i ekologia
kronika poleca książki
ogłoszenia
drukarnia
zlecanie reklam i ogłoszeń
kontakt prenumerata
e-wydanie
patronat prasowy
prezentacja
zostań wydawcą
regulamin konkursów
loga
slovakia
logowanie
 
Kronika Małopolska
Kronika Żywiecka
Głos Ziemi Cieszyńskiej
SPECJALNE
  NASZE 50 LAT!
To nie jest historia pięćdziesięcioletniej jubilatki. Jedyny tygodnik Bielska-Białej i całego Podbeskidzia w ...























Bielsat

basket


















galeria


wisla
xxx

 

Nr 14/2017



W imieniu braci mniejszych: zwierzę to nie towar • zamiast futra - tatuaż

Otworzyć klatki!

Sieć sklepów Biedronka zrezygnuje ze sprzedaży jajek z chowu klatkowego do roku 2025, coraz więcej ludzi przechodzi na weganizm lub ogranicza w diecie produkty odzwierzęce - to tylko niektóre osiągnięcia ogólnopolskiej organizacji Otwarte Klatki. Działa ona na rzecz zwierząt - w Bielsku-Białej dopiero od połowy kwietnia, ale nabiera rozpędu.
W organizacji Otwarte Klatki są osoby, które zabierają głos w sprawie tych, którzy nie mogą sami się bronić, a bardzo pomocy potrzebują. Bielsko uczestniczy w wielu akcjach spieszących z pomocą „braciom mniejszym”. - Naszą ideą jest poprawa losu zwierząt hodowlanych, nie tylko przez zmiany nawyków konsumenckich, które są dość powolne i jednostkowe, ale także przez zmiany systemowe. Podejmujemy działania, które mogą skutecznie wpłynąć na los zwierząt - mówi Alicja Czerwińska z bielskiego oddziału Otwartych Klatek. Niedawno w stolicy Podbeskidzia odbyła się manifestacja z happeningiem pod nazwą „Stop The Trucks”, której celem jest ograniczenie do ośmiu godzin czasu przewozu zwierząt ciężarówkami. Zbierano podpisy pod petycją do ministra rolnictwa, by zmienić przepisy dotyczące transportu zwierząt w Europie. Przebiega on bowiem często w strasznych warunkach. Działacze akcji apelują: Zwierzę to nie towar! Ma prawo do godnych warunków. Ma prawo umrzeć w sposób humanitarny, bez przedłużania jego cierpień. Na terenie całej Unii Europejskiej wspólnymi siłami udało im się zebrać już 850 tysięcy podpisów. Chcą zebrać ich milion i złożyć w Parlamencie Europejskim.
To nie wszystko, o co walczą. Domagają się zakazu hodowli zwierząt na futra. „Tatuaże zamiast futra” to akcja, w której nawołują, by zamiast kupować futro, zrobić sobie tatuaż. Chętnych do tatuowania jest sporo, a część zysków salonów tatuaży jest przekazywana na konto stowarzyszenia Otwarte Klatki.
Jeżeli ktoś nie chce zrobić sobie tatuażu, może pomagać, zmieniając sposób żywienia. - Prowadzimy kampanie, których celem jest zakazanie hodowli zwierząt na futra lub poprawienie warunków życia kur niosek. Apelujemy do firm, by rezygnowały z używania jajek klatkowych. Interweniujemy na fermach hodowlanych, a nawet sądzimy się z hodowcami. Oprócz tego promujemy dietę roślinną - wylicza Alicja Czerwińska. - Dążymy również do podniesienia poziomu świadomości konsumenckiej. Jesteśmy realistami, więc nie mówimy wszystkim „przejdź na weganizm!”, bo dla wielu ta zmiana może być zbyt radykalna. Podpowiadamy tylko, co każdy może zrobić dla zwierząt. Zachęcamy do ograniczania produktów odzwierzęcych w diecie, włączania w nią dań roślinnych i rezygnacji ze wspierania najbardziej okrutnych praktyk, w tym hodowli klatkowej kur niosek i zwierząt futerkowych. Wierzymy, że wiele możemy dla zwierząt zrobić, jeśli część społeczeństwa wprowadzi choć częściowe zmiany w sposobie odżywiania.
Dieta wegańska nie musi być uboga, wystarczy zasięgnąć informacji. Z dobrym rozplanowaniem i zrozumieniem, co składa się na zdrową, zbilansowaną dietę wegańską, można dostarczyć organizmowi wszystkie potrzebne składniki odżywcze. W Internecie jest wiele informacji, które nauczą, jak zastępować mięso i przez to pomagać zwierzakom.
W Bielsku-Białej grupa Otwartych Klatek działa od niedawna, ale już włącza się w ogólnopolskie działania. Współpracuje nie tylko z wolontariuszami, ale także firmami, instytucjami naukowymi i politykami. - Jeśli jesteście zainteresowani działaniami dla zwierząt hodowlanych, obserwujcie profil facebookowy Otwartych Klatek, a będziecie na bieżąco! - zachęca koordynatorka bielskiej grupy. (ano)
Na zdjęciu: Jedna z bielskich akcji „Otwartych Klatek”.



Bielsko: jak oszczędzać energię?

Ekstrakasa dla szkół

Aż 32 bielskie szkoły biorą udział w projekcie edukacyjnym „Każdy VAT na wagę złota - czyli śląskie dzieci i młodzież uczą się jak efektywnie oszczędzać energię w szkole”. To już druga edycja tego konkursu. Obecna rozpoczęła się na początku 2016 roku i potrwa do końca roku bieżącego.
Wiadomo już jak w ubiegłym roku uczniowie i pracownicy bielskich szkół (nauczyciele i personel pomocniczy) biorących udział w tym przedsięwzięciu poradzili sobie z tym wyzwaniem. W sumie w ciągu roku udało się zaoszczędzić w tych placówkach ponad 100 tysięcy złotych, z czego połowę tej kasy szkoły dostaną w żywej gotówce. Mogą ją przeznaczyć na dowolny cel, z tym, że część pieniędzy powinna pójść na nagrody dla tych uczniów, którzy najaktywniej i najefektywniej włączyli się w akcję.
Oszczędności udało się osiągnąć mniej więcej w połowie placówek, w których projekt jest realizowany. Każda dostanie sumę proporcjonalną do zaoszczędzonej kwoty. Zasada konkursu jest prosta. Młodzież i pracownicy mają robić wszystko, aby zużyć jak najmniej energii elektrycznej, cieplnej oraz wody, zachowując jednak ściśle określone w przepisach standardy i normy określające komfort przebywania w szkolnych pomieszczeniach.
- Nie chodzi o to, aby zakręcać na siłę kaloryfery czy wyłączać w klasach światło, lecz o to, aby dzieci nauczyły się je gasić tam, gdzie nie jest akurat potrzebne, a termoregulatory ustawić w taki sposób, aby w klasach lekcyjnych panowała zawsze odpowiednia, określona w przepisach, temperatura (20 stopni Celsjusza) - tłumaczy zasady konkursu Piotr Sołtysek, pełnomocnik prezydenta miasta do spraw zarządzania energią. Podkreśla, że głównym celem tego projektu jest edukacja młodych ludzi w zakresie racjonalnych zachowań pozwalających oszczędzać energię. - Uczymy ich choćby takich zachowań jak to, że gotując wodę na herbatę wystarczy wlać jej do czajnika elektrycznego tyle, ile w danej chwili potrzebujemy, a nie od razu gotować całą jego objętość. Bo już tylko dzięki takiemu prostemu podejściu można zaoszczędzić za każdym razem nieco grosza - tłumaczy.
Na koniec roku odczyty z liczników zużycia energii w poszczególnych szkołach porównuje się z danymi bazowymi obliczanymi dla każdej z tych placówek na podstawie wielkości wcześniejszego zużycia energii posiłkując się przy tym specjalnymi algorytmami. W ten sposób okazuje się ile energii zdołano w ciągu roku zaoszczędzić w konkretnej szkole zaoszczędzić, co łatwo można przeliczyć na złotówki. Szkoły, którym w poprzednim roku sztuka ta się nie udała, w tym mają szansę poprawić swoje wyniki i… zarobić ekstrakasę. (map)




Jasienica: przybędzie ekopieców

Kotły z dopłatą

Mieszkańcy Jasienicy będą mogli otrzymać od tysiąca do 2,5 tysiąca złotych na zakup nowego kotła grzewczego.
6 lipca radni przyjęli regulamin udzielania dofinansowania do wymiany kotłów. - Umożliwi on wprowadzenie systemu dopłat do ekologicznego ogrzewania. Szczegóły dofinansowania będą znane już w najbliższym czasie - wyjaśnia wójt Janusz Pierzyna.
Dofinansowanie do 2,5 tysiąca złotych będą mogli otrzymać właściciele i współwłaściciele domów jednorodzinnych i wielorodzinnych. Pieniądze będą zwracane tylko za sam zakup kotła, nie zaś za jego montaż. Taką pomoc będzie można otrzymać tylko jednorazowo. Za dofinansowanie będzie można też zakupić wyłącznie piece ekologiczne: gazowe lub węglowe, ale tylko te, spełniające normy klasy 5.
Przyjęty regulamin to dopiero wstęp do finansowego wsparcia przy wymianie pieców na ekologiczne. Po uprawomocnieniu się tego dokumentu zaczną być przyjmowane zgłoszenia od mieszkańców, wtedy też władze gminy będą w stanie określić pulę, jaką przeznaczą na dofinansowanie. Dopiero za kilka tygodni będą więc znane szczegóły systemu dopłat. (mk)




W Czechowicach już ustalili

Śmieci po nowemu

W związku z decyzją w sprawie ogólnokrajowych zmian zasad odbioru odpadów z gospodarstw domowych, gminy już przygotowują mieszkańców do nowej sytuacji. Na przykład w Czechowicach-Dziedzicach zadecydowano, że odbiór śmieci i innych odpadów według nowych zasad nastąpi dopiero od 1 maja 2019 roku, tak więc do tego czasu będą obowiązywać obecne zasady. Jednak zarząd gminy już teraz apeluje do mieszkańców o wdrażanie małymi krokami nowych, bardziej ekologicznych zasad segregacji. Celem jest bowiem zwiększanie ilości odpadów segregowanych i tym samym ograniczanie ilości odpadów zmieszanych. (ano)









Do druku: pdf
>> Powrót <<