23.11.2017      
 



najnowsze wydanie
wszystko o...
kronika i ekologia
kronika poleca książki
ogłoszenia
drukarnia
zlecanie reklam i ogłoszeń
kontakt prenumerata
e-wydanie
patronat prasowy
prezentacja
zostań wydawcą
regulamin konkursów
loga
slovakia
logowanie
 
Kronika Małopolska
Kronika Żywiecka
Głos Ziemi Cieszyńskiej
SPECJALNE
  NASZE 50 LAT!
To nie jest historia pięćdziesięcioletniej jubilatki. Jedyny tygodnik Bielska-Białej i całego Podbeskidzia w ...























Bielsat

basket


















galeria


wisla
xxx

 

Nr 9/2017



Czechowice: darmowe kompostowniki

ALE HIT!

Już 230 kompostowników odebrali czechowiczanie w ramach akcji zorganizowanej przez ratusz. W maju do mieszkańców trafi kolejnych 400 pojemników. Chęć otrzymania kompostownika zgłosiło aż 820 osób.
„Kronika” informowała już, że władze czechowickiej gminy planują uruchomić na wiosnę program wydzierżawiania kompostowników. Ciągle przyjmowane są zapisy. Na zakup kompostowników w tegorocznym budżecie gminy zabezpieczono 150 tysięcy złotych. Po przetargu okazało się, że pieniędzy wystarczy na zakup przynajmniej 830 pojemników, więc otrzymają je wszyscy chętni. Jeśli zainteresowanie bezpłatną dzierżawą kompostowników okaże się jeszcze większe, burmistrz nie wyklucza, że będzie chciał kontynuować program.
Program użyczania kompostowników został przyjęty z inicjatywy burmistrza Mariana Błachuta, którego mieszkańcy zasypywali skargami dotyczącymi problemu zagospodarowywania odpadów zielonych. Odpady biodegradowalne, w tym występująca w największej ilości trawa, są przyjmowane (w ramach opłaty za odbiór odpadów komunalnych) przez gminny Punkt Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych. Skoszoną trawę trzeba tam jednak dostarczyć, co dla wielu jest problemem.
Bernadetta Klimek, naczelnik wydziału ochrony środowiska i rolnictwa w ratuszu od lat na wszelkie sposoby promuje wśród mieszkańców ideę kompostowania jako najbardziej przyjazną środowisku. Teraz do dyspozycji ma nie tylko argumenty, ale bezpłatne kompostowniki, które okazały się prawdziwym hitem. Dzięki temu mieszkańcy otrzymują wyprodukowany przez siebie pierwszorzędny nawóz, a środowisko korzysta m.in. w ten sposób, że mieszkańcy nie muszą przewozić odpadów biodegradowalnych samochodami do PSZOK-u.
Program udało się uruchomić w najlepszym momencie, czyli przed rozpoczęciem sezonu prac ogrodowych. 85 procent pożyczanych od gminy kompostowników ma pojemność 800 litrów. Właściciele małych ogrodów wybierają te mniejsze, o dwukrotnie mniejszej pojemności. Pojemniki są wydawane na terenie zajezdni Przedsiębiorstwa Komunikacji Miejskiej. Dzięki temu, że są składane, nie ma problemów z ich transportem do domu. (mk)



Słoneczna Jasienica

LOSOWALI ENERGIĘ

Władze Jasienicy starają się o trzy miliony złotych dofinansowania na realizację projektu „Słoneczna gmina”. Aż 221 mieszkańców było zainteresowanych montażem na swojej posesji paneli fotowoltaicznych. Trzeba więc było zrobić losowanie.
O 79-procentowe dofinansowanie montażu paneli fotowoltaicznych na posesjach mieszkańców postarali się włodarze gminy Jasienica. - To już bardzo dobry wynik, bo inwestycja zwróci się im po czterech-pięciu latach. Można pozyskać energię porównywalną do jej zużycia na centralne ogrzewanie. Przy takiej wielkości dofinansowania realizacja takiego projektu ma sens - uważa Janusz Pierzyna, wójt Jasienicy. Władze gminy o pomoc w przekazaniu informacji o projekcie mieszkańcom zwrócili się m.in. do proboszczów.
Zainteresowanie programem było spore. - Otrzymaliśmy 221 wniosków. Musieliśmy zrobić losowanie. W komisji były osoby niezwiązane z urzędem, radnymi czy sołtysami. Wszystko nagrywaliśmy za pomocą dwóch kamer. Niech wszyscy komentujący z Warszawy, że w samorządach jest patologia, mają przykład, że takie sytuacje można demokratycznie rozstrzygać - mówił wójt podczas sesji Rady Gminy z 30 marca.
W drodze losowania ustalono, kto w pierwszej kolejności będzie mógł skorzystać z dofinansowania. Jak wyjaśnia wójt, dwie osoby przyglądające się losowaniu akurat nie miały szczęścia. - Jedna pani przyznała się, że była dziesiąta od końca, a druga, że przedostatnia. Ot, taka ciekawostka - relacjonował radnym gospodarz gminy.
28 kwietnia urzędnicy złożą wniosek do konkursu o środki unijne. Jeśli gminie się powiedzie, następnym krokiem będzie m.in. przeprowadzenie audytów na posesjach mieszkańców. Wdrożenie programu miałoby nastąpić w 2018 roku.
Na dofinansowanie montażu paneli fotowoltaicznych szansę będzie miała około połowa zainteresowanych tym mieszkańców. Mają do wyboru elektrownie słoneczne o mocy trzech lub pięciu kilowatów. Budowa tej o mniejszej mocy to koszt około 17 tysięcy złotych. Montaż paneli na budynku mieszkalnym jest premiowany niższą stawką VAT-u. Instalacja fotowoltaiczna, która zostanie podłączona do sieci energetycznej stanie się przy okazji... producentem energii. Oznacza to, że koszt związany z zakupem zużytej w gospodarstwie domowym energii zostanie zredukowany o wielkość energii wyprodukowanej przez system paneli. (mk)
Na zdjęciu: Tak wyglądało losowanie miejsc do kolejki po dotacje na elektrownie solarne. Zdjęcie jest kadrem z fi lmu. Losowanie dokumentowano bowiem za pośrednictwem dwu kamer, by nikt nie miał wątpliwości co do jego uczciwego przebiegu.



Za bielskie „Listy dla Ziemi”

ZIELONE CZEKI

Troje społeczników z bielskiej Fundacji Ekologicznej „Arka” otrzymało „Zielone Czeki”, czyli prestiżowe nagrody Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.
„Zielone Czeki” uroczyście wręczono 24 kwietnia. W kategorii edukacji ekologicznej dzieci i młodzieży Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach nagrodził działaczy Fundacji Ekologicznej „Arka” z Bielska-Białej. Annę Sobańską, Krystiana Biłka i Szymona Kułakowskiego doceniono za przygotowanie i prowadzenie największej akcji edukacji ekologicznej w Polsce - „Listy dla Ziemi”, która jest pomysłem „Arki” i każdego roku skupia blisko dwustu tysięcy uczestników. Jak podkreśla jury, organizatorzy akcji nie są zatrudnieni w fundacji i przygotowują ją społecznie.
- Nagroda WFOŚiGW to dla naszej załogi i dla mnie osobiście wielkie wyróżnienie. Otrzymaliśmy ją za akcję „Listy dla Ziemi”, zorganizowaną w 2016 roku. Oczywiście, na sukces akcji składa się praca wielu ludzi, a przede wszystkim pomysł i idea Wojciecha Owczarza, prezesa „Arki”. W tym roku również, już po raz piąty, zorganizowaliśmy „Listy dla Ziemi”. Akcję inaugurowaliśmy 6 kwietnia w Bielsku-Białej - mówi Szymon Kułakowski.
Czym są „Listy dla Ziemi”? - To akcja, w której każdego roku bierze udział kilkaset tysięcy młodych Polaków oraz kilkaset samorządów, dzięki czemu przeprowadzamy jedno z największych przedsięwzięć ekologicznych w Polsce - wyjaśnia Szymon Kułakowski. - WFOŚiGW w Katowicach zdecydowanie zmotywował nas do kontynuowania działań edukacyjnych i ekologicznych. Wspierając Fundację Ekologiczną „Arka” w realizowaniu naszych pomysłów na Śląsku umożliwia nam promowanie regionu w całym kraju, bo akcja ma charakter ogólnopolski.
„Zielone Czeki” to nagrody przyznawane przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach corocznie z okazji Dnia Ziemi. - Święto to wymyślono, by ludzie pochylili się nad losem planety, na której żyją. By nastąpił moment refleksji. My postanowiliśmy nagradzać osoby wyróżniające się w działalności proekologicznej na terenie województwa śląskiego. Osoby i zespoły, które mając ogromny zapał i energię patrzą w przyszłość z troską i niepokojem o stan środowiska naturalnego - przybliżają organizatorzy. - Przyznając „Zielone Czeki” już od 1994 roku doceniliśmy działalność ponad 250 osób i zespołów. Wysokość nagród przekroczyła już dwa miliony złotych. Przyznawanie tego typu wyróżnień jest niezwykle ważne dla Funduszu, by również w ten sposób wpływać na aktywność i postawy mieszkańców regionu. Wiele z nominowanych osób ma w swoim dorobku znakomite osiągnięcia, a przyznanie wyróżnień ma także walor promocyjny - jest to doskonała okazja, by mówić o osiągnięciach laureatów, tematach podejmowanych w pracach naukowych czy akcjach społecznych mających wpływ na to, czym oddychamy i jak dbamy o nasze najbliższe otoczenie. Wśród laureatów są przedstawiciele różnych środowisk, takich jak naukowcy, nauczyciele, dziennikarze, przedsiębiorcy oraz pasjonaci ochrony środowiska, którzy poświęcają swój wolny czas, by nam wszystkim żyło się „eko”.
W tym roku przyjęto 38 nominacji, zgłoszonych między innymi przez przedstawicieli organizacji ekologicznych i samorządowców. Ważne były dołączone rekomendacje osób, które od lat działają na rzecz środowiska naturalnego (profesorowie uczelni, prezydenci miast, prezesi izb gospodarczych, przedstawiciele organizacji ekologicznych). - Cieszy niezmiernie, że jak co roku mamy swoisty kłopot z wyborem laureatów. Znaczy to, że działania ekologiczne są nadal w modzie. Pozostaje mieć nadzieję, że prowadzone akcje na rzecz środowiska, badania naukowe czy działania edukacyjne przekładać się będą na jakość naszego powietrza, a kapituła rozpatrująca nominacje będzie miała jeszcze trudniejsze zadanie, by wyłonić laureatów w przyszłym roku - stwierdzają organizatorzy z katowickiego Funduszu. (mk)
Na zdjęciu: Anna Sobańska i Szymon Kułakowski w towarzystwie Andrzeja Pilota, prezesa WFOŚiGW, który gratulował im sukcesów na niwie ekologicznej i wręczył „Zielone Czeki”.









Do druku: pdf
>> Powrót <<