26.06.2017      
 



najnowsze wydanie
wszystko o...
kronika i ekologia
kronika poleca książki
ogłoszenia
drukarnia
zlecanie reklam i ogłoszeń
kontakt prenumerata
e-wydanie
patronat prasowy
prezentacja
zostań wydawcą
regulamin konkursów
loga
slovakia
logowanie
 
Kronika Małopolska
Kronika Żywiecka
Głos Ziemi Cieszyńskiej
SPECJALNE
  NASZE 50 LAT!
To nie jest historia pięćdziesięcioletniej jubilatki. Jedyny tygodnik Bielska-Białej i całego Podbeskidzia w ...























Bielsat

basket


















galeria


wisla
xxx

 

>>Czytaj e-kronikę na ekranie komputera<<

Dla Beskidka i Czantorki
BĘDZIE NOWE GNIAZDO

NR.: 47 z dnia: 22-11-2007


Przez całe lato internauci mogli obserwować zachowanie pary bocianów w Ustroniu. Umożliwiła to zamontowana przy gnieździe kamera. Sympatycy ustrońskich boćków doczekali się nawet wyklucia młodych. Niestety, pisklęta zmarły tuż po przyjściu na świat. Przyczyną, jak wykazały badania, był grzyb, który zaatakował maleństwa. Jedyną szansą na to, by boćki mogły wychować młode w przyszłym roku, było zlikwidowanie zagrzybionego gniazda.
Życie bocianów można było oglądać dzięki edukacyjnemu projektowi „Bociany integrują”, o którym „Kronika” pisała już kilkakrotnie. Pomysłodawczynią obserwowania sympatycznych ptaków przez Internet była Monika Ewa Kosińska, przewodnicząca Koła nr 15 Stowarzyszenia Nauczycieli Edukacji Początkowej w Ustroniu. Ptasią rodzinę można było oglądać przez całą dobę, a swoimi spostrzeżeniami dzielić się na forum dyskusyjnym. To dzięki wpisom internautów udało się stworzyć kalendarium życia w gnieździe. Internauci nadali też bocianiej parze imiona - Czantorka i Beskidek, nazywali ich też „Państwo Ustrońscy”.
Kamerę założono przy gnieździe 29 grudnia 2006 roku. Próbny przekaz rozpoczęto niespełna miesiąc później. Od połowy marca przekaz hulał już na całego na www.bociany.edu.pl. W pierwszy dzień wiosny zorganizowano z Nadleśnictwem Ustroń happening dla dzieci z ustrońskich szkół i przedszkoli pod hasłem „Wiosnę witamy, na bociany czekamy”, następnie - konkurs dla dzieci, a w lipcu - zlot miłośników i obserwatorów bocianów, na który przybyli goście z całego kraju, a także z Niemiec, Czech i Austrii.
Dzięki obserwacjom internautów wiadomo, że pierwszy bocian pojawił się w ustrońskim gnieździe 11 kwietnia przed południem. Drugi przyleciał tydzień później, 18 kwietnia. 30 kwietnia internauci zauważyli w gnieździe pierwsze jajo, następne pojawiały się co dwa dni. Pierwsze pisklę wykluło się 1 czerwca, nazajutrz - drugie. Dzień później zaczął się dramat, gdy zmarło pisklę podczas wykluwania. 11 czerwca zmarło kolejne pisklę, wyklute w pierwszych dniach czerwca.
- Wtedy, 11 czerwca, usunęliśmy z gniazda martwe pisklę i niewyklute jajo, a zebrane szczątki poddaliśmy badaniu w klinice weterynarii. Okazało się, że pisklęta zaatakował grzyb. Chcieliśmy uratować jedyne żyjące pisklę - mówi Monika Ewa Kosińska. Dodaje, że ratowaniem pisklaka zainteresowały się setki osób nie tylko z Polski, ale również z Europy, USA i Kanady, które obserwowały ustrońskie gniazdo przez Internet. Niestety, 15 czerwca pisklę zmarło. Sekcja zwłok potwierdziła aspergilozę - chorobę, którą wykryto także u pierwszego martwego pisklaka.
Mimo że pisklęta nie przeżyły, internauci wciąż podglądali gniazdo i opisywali zachowanie dorosłych bocianów. Do końca października zanotowano milion 250 tysięcy odwiedzin!
Niedawno stare, zagrzybione gniazdo usunięto. Akcja została przeprowadzona dzięki pomocy strażaków z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Ustroniu Polanie, wzięli w niej też udział internauci-sympatycy projektu „Bociany Integrują”, którzy zaoferowali bezinteresowną pomoc. Ze strażakami pracowali Piotr Pasieka z Chorzowa, Hubert Maliszewski z Wuppertalu w Niemczech i Kazimierz Pribula z Karwiny w Czechach. - Wszystkie prace wykonano w czynie społecznym - podkreśla Monika Ewa Kosińska. A było co robić - najpierw zdjęto wszystkie warstwy gniazda przy pomocy wideł i piły udarowej, następnie - na linie - usunięto całą platformę gniazdową. Akcję przez cały czas wspiera Urząd Miasta Ustroń, który także pokryje koszty nowego gniazda.
Przy likwidacji gniazda przeglądnięto jego zawartość. Okazało się, że na wyściółkę boćki użyły między innymi opakowań po czipsach, różnych szmat, a nawet... paska skórzanego! Znaleziono też stare jajo, nie wiadomo jednak, z którego roku pochodzi.
Projekt „Bociany Integrują” jest przedsięwzięciem niekomercyjnym. Koło SNEP nr 15 w Ustroniu nie ma pieniędzy na realizację takich przedsięwzięć, transmisję udało się przeprowadzić tylko dzięki ofiarności internautów, wsparciu Urzędu Miasta oraz pomocy instytucji i firm. Koło szuka sponsorów, którzy zechcą wspomóc projekt w roku 2008. Bez pomocy transmisja nie będzie możliwa...
EWA FABER

>> Powrót <<
Dodaj swój komentarz - Wyślij link