24.08.2017      
 



najnowsze wydanie
wszystko o...
kronika i ekologia
kronika poleca książki
ogłoszenia
drukarnia
zlecanie reklam i ogłoszeń
kontakt prenumerata
e-wydanie
patronat prasowy
prezentacja
zostań wydawcą
regulamin konkursów
loga
slovakia
logowanie
 
Kronika Małopolska
Kronika Żywiecka
Głos Ziemi Cieszyńskiej
SPECJALNE
  NASZE 50 LAT!
To nie jest historia pięćdziesięcioletniej jubilatki. Jedyny tygodnik Bielska-Białej i całego Podbeskidzia w ...























Bielsat

basket


















galeria


wisla
xxx

 

>>Czytaj e-kronikę na ekranie komputera<<

Ustroń: co słychać w gnieździe?
BOCIANY MAJĄ FANÓW

NR.: 21 z dnia: 24-05-2007


Bociani ojciec troskliwie „liczy” jaja, z których wyklują się pisklęta. W nocy prostuje skrzydła oraz nogi i zastępuje bocianicę w wysiadywaniu jaj. Ona w tym czasie wstaje i pielęgnuje pióra.
Obserwacja ptaków jest możliwa od tego sezonu dzięki kamerze zamontowanej przy gnieździe, która przekazuje obraz do Internetu. Na stronie, gdzie widać ptaki, odnotowano już około czterystu tysięcy odwiedzin! Zafascynowanych losami bocianiej rodziny przybywa. Powstał nieformalny klub „bocianolubów”, spotykających się nie tylko na internetowym forum.
Gniazdo usytuowane jest w Ustroniu na starym kominie. Bociany co roku zwykły tam przylatywać. - Wypatrywałam ich w tym sezonie zaniepokojona, że może nie przylecą. Zwlekały z powrotem. W okolicy były już bociany, a tutaj na razie żadnego. Zjawiły się jednak. Najpierw on. Za parę dni nad gniazdem szybowała bocianica. Zataczała wielkie koła. Trzeba to było widzieć! On z dziobem zwróconym ku górze machał skrzydłami, klekotał, nawoływał. Teraz zawsze jak się spotykają, witają się klekotem - opowiada Zofia Piękny, która pracuje w pobliżu miejsca, gdzie znajduje się gniazdo. Przyznaje, że jest fanką bocianów. I to nie ona jedna. - Lubimy je. Jak tylko znajdzie się chwila wolnego patrzymy na gniazdo - dodaje Natalia Roik, która pracuje z Zofią Piękny. - W soboty czy niedziele przychodzi tutaj dziennie nawet po kilkanaście osób, które chcą zobaczyć bociany na żywo. Pytają, co słychać u ptaków, czekają aż te wyłonią się z gniazda i będą widoczne - opowiadają kobiety. - A bocianiej parze łatwo nie było. Trzeba było odganiać ptasich intruzów chętnych na zamieszkanie w gnieździe. Poza tym boćki ciężko pracowały udoskonalając swoje mieszkanie.
„Bocianoluby” mają swoje forum, na którym dzielą się obserwacjami. - To ludzie z całej Polski - z Podbeskidzia, Wielkopolski, Łodzi, znad morza, nawet z Czech. Bociania pasja to również okazja do nawiązania znajomości. Bociany faktycznie nas integrują - mówi Monika Ewa Kosińska, przewodnicząca Koła Stowarzyszenia Nauczycieli Edukacji Początkowej nr 15 w Ustroniu, które zainicjowało akcję podglądania bocianów. - Nasza akcja przede wszystkim kierowana jest do dzieci i młodzieży szkolnej. Młodzi ludzie cieszą się mogąc zobaczyć jak naprawdę wygląda życie bocianiej rodziny. To dobra metoda nauczania.
Nie tylko jednak dzieci fascynują się bocianami. W majowy weekend w Ustroniu pod gniazdem spotkała się grupka „bocianolubów” w różnym wieku. - Pomysł z podglądaniem bocianów jest rewelacyjny dla tych, którzy lubią przyrodę i chcą się czegoś o niej dowiedzieć. Obserwacje wciągają. Uderza bociania troska o rodzinę, ludzie się mogą sporo nauczyć - mówi Wanda Zamojska ze Skoczowa. W ciągu miesiąca - bo mniej więcej tyle już trwa „ptasi Big Brother” w Internecie - można było poznać wiele szczegółów bocianiego wyglądu i zachowania. - Z bliska można zobaczyć różne detale, na przykład pióra. Zachowanie ptaków bywało czasami bardzo zabawne - na przykład, kiedy próbowały się naśladować: on zwrócił dziób w lewo, ona po chwili też i patrzyły w jedną stronę - opowiada Aneta Witorska.
Boćki mają już swoje imiona. On - Beskidek, ona - Czantorka. A w gnieździe są już jaja. Niebawem wyklują się młode. (ep)

>> Powrót <<
Dodaj swój komentarz - Wyślij link