24.08.2017      
 



najnowsze wydanie
wszystko o...
kronika i ekologia
kronika poleca książki
ogłoszenia
drukarnia
zlecanie reklam i ogłoszeń
kontakt prenumerata
e-wydanie
patronat prasowy
prezentacja
zostań wydawcą
regulamin konkursów
loga
slovakia
logowanie
 
Kronika Małopolska
Kronika Żywiecka
Głos Ziemi Cieszyńskiej
SPECJALNE
  NASZE 50 LAT!
To nie jest historia pięćdziesięcioletniej jubilatki. Jedyny tygodnik Bielska-Białej i całego Podbeskidzia w ...























Bielsat

basket


















galeria


wisla
xxx

 
PREZENTUJEMY


Numery archiwalne do pobrania.

1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  12  13  14  15  16  17  18  19  20  21  22  23  24 


beskidzka24



 
AKTUALNOSCI
Nr: 16 z dnia: 24-08-2017
Czechowice: Fundusz dofinansował wymianę 114 kotłów

Gaz zamiast mułu

Aż 114 starych kotłów zostanie wycofanych z użytku, a ich miejsce zajmą ekologiczne urządzenia gazowe. Na realizację tegorocznego programu ograniczenia niskiej emisji władze Czechowic-Dziedzic właśnie zdobyły dotację i pożyczkę z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.
Czechowicach-Dziedzicach wznowiono realizację programu ograniczenia niskiej emisji. - Nasza gmina jest jednym z pionierów tego przedsięwzięcia. Realizowaliśmy ten program dopóki było takie społeczne zapotrzebowanie. Po chwilowym zastoju go wznowiliśmy, bo po otrzymaniu wyników badań ankietowych okazało się, że znowu jest wysokie zainteresowanie mieszkańców tym, by pozyskać dotację do wymiany starego kotła na nowy, ekologiczny - tłumaczy Maciej Kołoczek, zastępca burmistrza Czechowic-Dziedzic.
114 mieszkańców zgłosiło chęć wymiany starego kotła i - jak się okazuje - wszyscy, którzy spełnili wymogi określone przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach, otrzymają taką możliwość. Dopiero co zarząd WFOŚiGW ogłosił decyzję, podjętą 20 lipca, o finansowym wsparciu czechowickiego projektu. Lada dzień ma zostać podpisana umowa w tej sprawie. WFOŚiGW przekaże 228 tysięcy złotych dotacji, a ponadto 456 tysięcy złotych w ramach nisko oprocentowanej pożyczki. - Otrzymamy dokładnie takie wsparcie, o jakie wnioskowaliśmy, więc nie musimy uruchamiać środków z budżetu gminy. Co więcej, wartość dofinansowania jest tak samo wysoka, jak podczas poprzednich edycji programu ograniczenia niskiej emisji - cieszy się wiceszef miasta.
Mieszkańcy wymienią stare piece jeszcze w tym roku. Co ważne - wszyscy zainwestują w urządzenia gazowe. - Po pierwsze, dają one najlepszy efekt ekologiczny, a - po drugie - postawienie na kotły gazowe umożliwia skuteczniejsze ubieganie się o dofinansowanie - wskazuje Maciej Kołoczek. Czechowiczanie na wymianę kotła otrzymają 60-procentowe dofinansowanie, które jednak nie może przekroczyć 6 tysięcy złotych. W odróżnieniu od lat poprzednich, nie muszą korzystać z przedstawionej im listy instalatorów, ale mają w tym pełną dowolność. Zatrudniony przez nich instalator musi tylko spełniać podstawowe warunki, takie jak trzyletnie doświadczenie w  branży. Wdrożenie programu będą nadzorować wydział ochrony środowiska w czechowickim ratuszu oraz Administracja Zasobów Komunalnych.
Władze Czechowic-Dziedzic zapewniają, że jeśli w przyszłym roku mieszkańcy będą wyrażać zainteresowanie pozyskaniem dotacji, to postarają się o dofinansowanie, które umożliwi kontynuowanie programu ograniczenia niskiej emisji.
Nie zostawiono też na lodzie tych mieszkańców, którzy nie chcieli instalować kotła gazowego, ale nowoczesny węglowy. - Wymianę starego kotła na nowy węglowy umożliwiał WFOŚiGW, który zakończył już przyjmowanie wniosków. Z całego województwa wpłynęło ich aż cztery tysiące. Na różne sposoby promowaliśmy wśród naszych mieszkańców możliwość, którą stworzył katowicki Fundusz. Bo każdy wycofany z użytku stary kocioł, to zysk dla naszego środowiska. A co szczególnie ważne, robimy wszystko, by pomóc mieszkańcom w spełnianiu wymagań wojewódzkiej „uchwały antysmogowej” - podsumowuje wiceburmistrz. (mk)




Plaża nad Białą ?

Czy w Bielsku-Białej powstanie miejska plaża? I jak ma się do tego pomysłu projekt rewitalizacji Parku Strzygowskiego?
O realizacji tego proekologicznego przedsięwzięcia zadecydują mieszkańcy w głosowaniu, ale osoby spotkane przez reportera „Kroniki” na brzegu Białej, gdzie plażują - mimo braku plaży! - są zdecydowanie na tak. - Miałaby tutaj powstać plaża? Jestem jak najbardziej za. Brakuje tu miejsc, gdzie można by usiąść na kocyku i relaksować się nad wodą - mówi młoda dziewczyna z książką. Mężczyzna, który gimnastykuje się na kamieniach, też odnosi się do pomysłu entuzjastycznie. - Takie plaże są choćby w Warszawie i we Wrocławiu. Dlaczego więc nie miałaby powstać w Bielsku? - pyta.
Wedle projektu obywatelskiego plaża miałaby powstać - jak czytamy w projekcie - w sercu parku Strzygowskiego. Niedawno informowaliśmy, że ratusz planuje rewitalizację tego parku, na mapie bielskich parków zapomnianego i zaniedbanego (żartobliwie, acz prawdziwie można by powiedzieć, że dużo bardziej znany jest zlokalizowany w pobliżu Gemini Park). Powstaje pytanie: czy projekt plaży nie kłóci się z rewitalizacją parku? A może wręcz przeciwnie - byłby idealnym dopełnieniem tego odnowionego miejsca?
Zapytaliśmy w ratuszu, co dokładnie zmieni się w parku Strzygowskiego i kiedy ruszą prace. - Trwają prace projektowe. O tym, jak ten teren będzie wyglądał po planowanej rewitalizacji, będziemy mogli mówić w momencie, gdy projekt będzie gotowy - poinformował zdawkowo rzecznik ratusza Tomasz Ficoń.
A czy w planach miasta ujęto możliwość powstania w parku plaży? - Projekt dotyczący plaży,  to jedna z propozycji w ramach przyszłorocznego budżetu obywatelskiego, a głosowanie dopiero przed nami. Trudno więc mówić o jakimś konflikcie - skwitował Tomasz Ficoń.
Projekt obywatelski zakłada powstanie wysypanej w całości piaskiem przestrzeni do plażowania, liczącej około 2000 metrów kwadratowych. Stanęłoby na niej 35 nowoczesnych leżaków plażowych i 10 stolików, powstałoby pełnowymiarowe boisko do siatkówki plażowej. Ponadto projekt zakłada utworzenie strefy aktywności dla dzieci (tor sprawnościowy, liniarnia, huśtawki) oraz specjalną strefę do grillowania z sześcioma oddzielnymi stanowiskami.
Przypomnijmy, że park Strzygowskiego rozciąga się nad brzegiem rzeki Białej, od strony ulicy Leszczyńskiej, pomiędzy ulicą Bobrową a ujściem Straconki do Białej. Plaża miałaby powstać obok tzw. kaskad rzecznych.
Tekst i foto:
WOJCIECH MAŁYSZ
Na zdjęciu: Na lewym brzegu miałaby powstać plaża. W parku obok przebiega ścieżka rowerowa. Obecnie można tam trafić na niespodzianki w postaci śmieci.



Jasienica: chcieli dobrze, ale RIO się doczepiło

Szlaban na dopłaty

Władze Jasienicy postanowiły zorganizować system dopłat do wymiany starych kotłów na ekologiczne. Jednak muszą cofnąć się w połowie drogi, bo Regionalna Izba Obrachunkowa postawiła... szlaban.
Mieszkańcy mieli otrzymać możliwość jednorazowego dofinansowania do 2,5 tysiąca złotych. Pieniądze miały być zwracane tylko za sam zakup kotła, nie zaś za jego montaż. Założono, że z wykorzystaniem dotacji można zakupić wyłącznie piece ekologiczne: gazowe lub węglowe, ale tylko te, spełniające normy piątej klasy.
6 lipca radni przyjęli już regulamin udzielania dofinansowania. Tymczasem Regionalna Izba Obrachunkowa storpedowała projekt, do czego 10 sierpnia, podczas sesji Rady Gminy, odniósł się wójt Janusz Pierzyna. - Myśleliśmy, że jak ktoś daje kasę, to decyduje o jej przeznaczeniu w stu procentach. RIO uznało, że z tym projektem muszą zapoznać się ministerstwa finansów oraz rolnictwa i wydać odpowiednie decyzje. My chcieliśmy dać mieszkańcom pieniądze, ale RIO uważa, że nie mogą ich otrzymać rolnicy i przedsiębiorcy - tłumaczył gospodarz gminy. - Ci, którzy prowadzą u nas działalność i płacą najwyższe podatki nie mogą nic dostać. Dla mnie to nie do ogarnięcia, ale ja jestem tylko wójtem... Wiem, że to trudne do przełknięcia, jednak to nie jest wina ani radnych, ani moja, bo przecież chcieliśmy dać pieniądze na wymianę kotłów, pochodzące z wypracowanego przez nas budżetu .
10 sierpnia radni byli zmuszeni uchylić uchwałę dotyczącą pomocy do wymiany kotłów. Jak zapewnił zastępca wójta Krzysztof Wieczerzak, Urząd Gminy wystąpi do wskazanych przez RIO instytucji o opinie i cały projekt wróci pod obrady radnych. (mk)




DROGI BŁĘKITNY WĘGIEL

Przed ponad rokiem głośno było w Żywcu o sprowadzeniu do testowego spalania tak zwanego błękitnego węgla, który o wiele mniej zatruwa atmosferę niż tradycyjny węgiel czy tym bardziej muł.
Władze miasta dostały do testowania około 200 ton błękitnego węgla, który powstał w Instytucie Chemicznej Przeróbki Węgla w Zabrzu poprzez termiczną obróbkę zwykłego „czarnego złota”, w tym częściowe odgazowanie. Węgiel do testowego palenia w piecach otrzymała część mieszkańców dzielnic Oczków i Sporysz. - Oprócz tego, że do powietrza dostaje się zdecydowanie mniej zanieczyszczeń, jest on bardziej „kaloryczny”, dzięki czemu spala się go mniej. W przeciwieństwie do tradycyjnego węgla, palącego się na pomarańczowo, nowe paliwo płonie błękitnym ogniem, stąd jego nazwa - mówił przed rokiem burmistrz Żywca Antoni Szlagor.
Jak się okazało, mieszkańcy byli bardzo zadowoleni ze spalanego węgla. Teraz dopytują, czy będzie go można kupić w przystępnej cenie. - Dwa lata temu rząd zapowiadał, że będzie dopłacał do błękitnego węgla, aby ostateczna cena dla mieszkańców wynosiła 500 złotych za tonę. Miała to być jedna z metod walki ze smogiem. Ale teraz rząd jakoś zapomniał o tej sprawie i błękitny węgiel jest dostępny, ale niestety po 1200 złotych za tonę. Oczywiście w ten sposób możemy zapomnieć, że mieszkańcy kupią go za taką kwotę - podkreśla burmistrz. (ps)









Do druku: pdf





Czy lubisz czytać powieści-horrory?
tak
nie

Wyniki sondy
 







wydawca
Click for Katowice, Poland Forecast
 

odwiedziło nas 5387585 osób